Fort Nepean – zachwyć się nie tylko pięknem, ale i spokojem tego miejsca

Posted on
Fort Nepean

Półwysep Mornington zakończony jest cyplem, na którym znajdowała się kiedyś baza wojskowa broniąca wejścia do zatoki Port Phillip. Ponoć przez wiele lat miejsce to nie było dostępne dla turystów. Dziś, pozostałości bazy są atrakcją turystyczną. Nie ona jednak sprawia, że Fort Nepean to miejsce niezwykłe. 

Miejsce z historią

Stanowiska artylerii, betonowe bunkry do których można wejść, ostrzeżenia o pociskach mogących kryć się gdzieś na wybrzeżu. Powojenna infrastruktura jest dobrze zachowana i może podobać się zwiedzającym. Znajdą tutaj coś dla siebie zarówno miłośnicy historii jak i militariów. Choć w czasie wojny nie odbyła się tu żadna spektakularna bitwa, to wszytko dodaje temu miejscu charakteru i odróżnia je od innych punktów z niezwykłym widokiem na ocean. Nie o historii i jej pozostałościach chciałem jednak napisać. Jeszcze więcej dla siebie znajdzie tutaj każdy, kto chce po prostu zachwycić się malowniczym krajobrazem. Właśnie tym chcę się z Wami podzielić.

Pierwszy wypad za miasto

Przylatujesz do Melbourne. Duże miasto robi na Tobie wrażenie. Architektura, organizacja, klimat, nowoczesność, różnorodność pod niemal każdym względem. Jesteś przecież w Australii i to czego najbardziej nie możesz się doczekać, to jednak kontakt naturą i pięknymi widokami. Na pierwszy taki kontakt idealnie nadaje się Fort Nepean. Jest to miejsce chyba nieco niedoceniane. Nie znajdziesz go na czołowych pozycjach szukając miejsc na wypady poza Melbourne. Nie ma tam też tłumu ludzi. Dodaje to akurat jeszcze więcej uroku. Pozwala jeszcze bardziej chłonąć widoki i cieszyć się efektem wow, bo taki z pewnością potrafi ono wywołać.

W drodze do fortu

Po pozostawieniu samochodu na parkingu, czeka Cię około 3 km spacer. Lekko pod górkę i głównie w słońcu. Po bokach szlaku znajduje się bujna roślinność. Uważni mogą dostrzec gdzieś kryjące się tam zwierzęta. Nas na trasie powitała jaszczurka i nieśmiała Kolczatka Australijska. Warto zabrać ze sobą na tę niedługą trasę jakiś środek na owady, którym należy się spryskać, bo po drodze towarzyszą nam niestety również muchy. Będąc coraz wyżej na wzniesieniu, zza rozmaitych krzewów i o przeróżnym kształcie drzew (tutaj akurat niskich), w końcu wyłania niesamowity widok.

Fort Nepean

Fort Nepean

Fort Nepean

Fort Nepean

Spoglądasz nieco z góry na ocean mieniący się odcieniami turkusu i skąpany w słonecznych promieniach. Bezkresny, łączący się gdzieś w oddali z idealnie błękitnym niebem. Na drugim końcu fale rozbijają się o skały, lub rozpływają niespiesznie po plaży, a poniżej tego wspomniana już wcześniej bujna zieleń. Nie chcesz odrywać wzroku. Rozglądasz się tylko z jednego końca na drugi i z góry na dół. Wsłuchujesz się w szum oceanu, czujesz jakby czas się zatrzymał i chcesz tu zostać. W tle słyszysz ptaki, oraz „no dosyć tych zdjęć, idziemy dalej”. A przecież to dopiero pierwszy przystanek. Wycieczkę do tego miejsca zaproponowali nam nasi gospodarze. To oni nam je pokazali. Nie byli tam pierwszy raz więc nasze postoje na zrobienie zdjęć, lub gapienie się były dla nich za długie. Tyle słowem wstępu na temat Fort Nepean. Lepiej pogapmy się teraz wspólnie.

Kolczatka Australijska

Fort Nepean znajduje się nieco ponad sto kilometrów od Melbourne, w Point Nepean National Park na półwyspie Mornington Peninsula. Można tam dojechać również autobusem. Moim zdaniem to miejsce warte odwiedzenia jeśli zatrzymaliście się w Melbs. Jeżeli zaś poczytacie o samym Mornington, to zobaczycie iż oferuje ono znacznie więcej atrakcji. Biorąc pod uwagę całość, to podczas kilkutygodniowego wyjazdu do Australii trzeba się niestety zdecydować tylko na wybrane miejsca, o czym wspominałem tutaj. Cieszę się, że wybraliśmy akurat Fort Nepean.