Miejsca mniej znane #2 Olsztyn pod Częstochową

Posted on
Olsztyn koło Częstochowy

Nie zawsze potrzebny jest długi urlop i daleki wyjazd, aby odciąć się od codzienności. Czasem wystarczy nawet jeden dzień, aby się zrelaksować i poczuć dobry wpływ zmiany otoczenia. Wystarczy rozejrzeć się po okolicy. W pobliżu miejsca zamieszkania każdego z Was znajdzie się coś, co warto odwiedzić. Już w tych wszystkich okolicznych miejscach byliście i nie ma gdzie się wybrać na krótką wycieczkę? Olsztyn pod Częstochową będzie przykładem na którym pokaże, że nawet jeżeli te miejsca już znacie, to i tak nic straconego. Co więcej, pokaże iż nie jest do tego potrzebna nawet dobra pogoda.

Jest takie powiedzenie, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Można dlatego też powiedzieć, że nie ma po co jeździć do miejsc w których już nie raz byliście. Nie o to jednak w tym powiedzeniu chodzi, ale to zapewne wiecie. Rzeka nigdy nie jest taka sama, bo woda w niej przecież płynie. Miejsca już znane również nie są nigdy takie same, gdy odwiedzacie je ponownie.

Zwłaszcza teraz, gdy dopiero co zniesiono obostrzenia w przemieszczaniu się w związku z pandemią koronawirusa, renesans przeżywają lokalne wycieczki. To dobra opcja, ale nie tylko w obecnej sytuacji. To dobre rozwiązanie zawsze, gdy potrzebujemy odetchnąć, a nie mamy możliwości by wziąć urlop i gdzieś wyjechać. Wystarczy rozejrzeć się wokół i jeden wolny dzień w weekend.

Na trasie pomiędzy Katowicami, a Częstochową znajduje się Olsztyn. Zalicza się on do Szlaku Orlich Gniazd, który sam w sobie kryje wiele perełek. Można poświęcić cały dzień na przemierzenie go w całości rowerem. O tym mam nadzieję będzie innym razem. Można też wybrać jeden z jego elementów jako główny obiekt na dany dzień.

Zamek w Olsztynie koło Częstochowy

Nad Olsztynem koło Częstochowy góruje wzgórze, na którym mieszczą się ruiny XIV wiecznego zamku. Dobre miejsce do spacerów. Idealnie prezentuje się w słoneczny dzień. Wówczas pięknie współgra ze sobą okalająca ruiny zamku zieleń z błękitem nieba.

Zamek w Olsztynie
Olsztyn koło Częstochowy

Kierując się w drugą stronę, dotrzemy do wierzy. W Sezonie można wejść na górę gdzie znajduje się punk widokowy.

Olsztyn Koło Częstochowy

Okolice samego zamku to nie tylko dobre miejsce do spacerów.

To przecież część Szlaku Orlich Gniazd. Coś dla siebie znajdą tutaj też miłośnicy wspinaczki i skał.

Jeśli chcecie zobaczyć też coś w odmiennym klimacie i lubicie postindustrialne klimaty i opuszczone miejsca, to po drodze możecie zahaczyć o jeszcze jedną atrakcję.

Opuszczone pociągi w Częstochowie

Bocznica kolejowa w Częstochowie bywa mylnie nazywana złomowiskiem pociągów. Jest jednak częścią czynnej stacji kolejowej. Stacjonują tam czynne składy pociągów. W tym miejscu oczekują np. na sprzątanie, lub przegląd techniczny. Na końcu bocznicy kolejowej znajduje się jednak kilka nieczynnych i zarośniętych torów. To na nich znajdziecie pociągi wyłączone z użytku. Są one przeznaczone do zezłomowania. Są to stare składy. Wyeksploatowane i zdewastowane. Stąd też szukają na temat tego miejsca informacji w internecie, można trafić na wpisy mówiące o złomowisku pociągów, czy też opuszczonej bocznicy, lub zajezdni kolejowej.

Jak wspomniałem na początku, nic straconego jeśli miejsca w pobliżu znacie już dobrze. To wcale nie bez sensu by odwiedzić je ponownie. Te miejsca nie są przecież za każdym razem takie same jak poprzednio gdy w nich byliśmy. Można zobaczyć je z innej perspektywy. Zobaczyć pod innym kątem. Być w tym samym miejscu, ale zobaczyć więcej coś innego niż poprzednio, bo warunki są inne.

Olsztyn zimą

Kolejna wizyta w Olsztynie, wyglądała zupełnie inaczej. Choć sceneria przypomina raczej brzydką, szarą jesień, to był to środek tegorocznej zimy. To był bardzo wietrzny i deszczowy dzień. Pogoda jednak wcale nie musi być przeszkodą. W dużej części dzięki niej można spojrzeć na to samo miejsce zupełnie inaczej i mieć całkiem inne odczucia z takiej wizyty, w znanym już miejscu.

Jadąc do danego miejsca warto także sprawdzić co znajduje się przy trasie, w jej pobliżu. Można dodatkowo znaleźć ciekawe i smakowite miejsca, których się nie znało.

Alpalarnia Alpakacafe

Na trasie z Katowic do Olsztyna znajduje się niecodzienna kawiarnia. Tutaj możecie wypić kawę w wyjątkowym towarzystwie.

Alapakarnia w Poczesnej pod Częstochową znajduje się tuż przy trasie. Po wypiciu kawy i zjedzeniu ciasta w Alpakacafe możecie kupić pokarm dla zwierząt. po wejściu na teren zagrody możecie spacerować pośród wolno biegających wokół Alpak i koziołków. Może i fiordy już Wam jadły z ręki, ale czy Alpaki też? Warto zatem nadrobić. To jedna z większych hodowli Alpak w Polsce. Tak, jest to hodowla więc jeśli jesteście zainteresowani posiadaniem własnej Alpaki, to trafiliście w dobre miejsce.

Oprócz Alpak spotkacie tutaj także wielbłąda, osły, zebrę, a także kuzynów australijskich gołębi (tak ja nazywam te ptaki), czyli ibisy (kuzyni, bo te tutaj nie są białe, a różowe), oraz kangury. Mnie zaciekawił kangur albinos, bo takiego nie widziałem nawet na antypodach.

Białego kangura nie udało się wówczas uchwycić na zdjęciu, aby więc go zobaczyć, musicie się wybrać na kawę do Alpakacafe. To miejsce polecam jednak w pogodny dzień. Ten był deszczowy i w takiej aurze alpaki nabierają właściwości gąbki. Samym alpakom to co prawda nie przeszkadza. Dalej będą jeść Wam z ręki, ale dla odwiedzających jednak lepsze jest głaskanie alpak na sucho.

Gospoda Kwaśnica

Czym byłaby nawet najmniejsza wycieczka bez miejscowych smaków? Nie są to co prawda smaki wywodzące się stad. Jest to miejsce inspirowane miłością do gór. Góralskie klimaty w sercu Częstochowy? Czemu nie. Po spróbowaniu, nie mam żadnych wątpliwości. Jestem zdecydowanie na tak. Okazało się, że niedaleko, bo ponownie w Częstochowie jest miejsce zrewolucjonizowane niedawno przez Magdę Gessler. Nie trzeba było zastanawiać się dwa razy. Efekt tego widoczny poniżej.

Nie będę się rozpisywać o Gospodzie Kwaśnica – głodni stamtąd na sto procent nie wyjdziecie. Zadowoleni, z całą pewnością. Waszego portfela ta wizyta także nie spustoszy. Syty i pyszny obiad sprawdzi się zwłaszcza jako zwieńczenie wycieczkowego i spacerowego dnia.

Warto więc odwiedzać znane miejsca w pobliżu ponownie, bo można je zobaczyć w innym świetle. Można wówczas też znaleźć nieznane, a ciekawe, smaczne rzeczy po drodze. Dzięki temu – zwłaszcza w obecnej sytuacji – można dobrze spędzić dzień, zmienić na chwilę otoczenie, złapać głęboki oddech i odpocząć od codzienności, która zamknięta obecnie w czterech ścianach home office, może czasem wydawać się monotonna. Rozejrzyj się zatem wokół i podróżuj w pobliżu – to zawsze dobra opcja.